Niektóre prawdy warto propagować przy każdej możliwej okazji. W dzisiejszym artykule nie tylko po raz kolejny powtarzamy, że siedzący tryb życia może mieć swoje negatywne konsekwencje dla zdrowia, ale także przyglądamy się, jakie konkretnie reperkusje mogą pojawić się wtedy, gdy rezygnujemy z ruchu.

Siedzący tryb życia – zdradzeni przez technologię

XXI wiek stwarza nam idealne warunki do tego, by większość dnia spędzać w pozycji siedzącej. Doskonale wiedzą o tym osoby, które pracują za biurkiem przez osiem godzin dziennie. A co po pracy? Pomimo tego, że oferta zajęć dodatkowych, szczególnie w dużych miastach, jest naprawdę imponująca, część z nas wciąż wybiera serial, film lub media społecznościowe.

Sprzyja temu z jednej strony stres i zmęczenie, z którymi wracamy do domu z pracy, a z drugiej rozwój technologii, który czyni nasz telefon multimedialnym centrum dowodzenia. Ta kusząca wygoda sprawia, że wylogowanie się z biernego wypoczynku może być dla niektórych z nas prawdziwym wyzwaniem. Bo jak tu znaleźć motywację do tego, by zrobić coś więcej, skoro wszystko, czego potrzebujemy znajdziemy w smartfonie?

Wstań, zadbaj o zdrowie i sylwetkę!

O tym, że siedzący tryb życia jest jednym z głównych wrogów profilaktyki wiedzą nawet małe dzieci. Również my, dorośli, doskonale zdajemy sobie sprawę, że bierny wypoczynek w pozycji siedzącej może szkodzić. Nie każdy z nas jednak wie, jakie dokładnie reperkusje może powodować siedzący tryb życia. A jest ich całkiem sporo! Zacznijmy od tych związanych z przemianą materii. Mniej ruchu to mniejsze zapotrzebowanie na energię, a także bardziej ospały metabolizm. Deficyt aktywności fizycznej może powodować gromadzenie się tkanki tłuszczowej, a w niektórych przypadkach także otyłość.

Ta ostatnia jest przyczyną powstawania wielu chorób atakujących przede wszystkim układ sercowo-naczyniowy (np. miażdżycy, nadciśnienia, niewydolności żylnej). To właśnie awersja do aktywności fizycznej jest jednym z pierwszorzędnych czynników powodujących śmiercionośne zawał mięśnia sercowego i udar mózgu. Siedzący tryb życia jest też jednym z głównych winowajców, których oskarża się o powstawanie cukrzycy typu II.

Nadwyżka niechcianych kilogramów może mieć też wpływ na naszą estetykę. Nadprogramowe fałdki mogą być powodem pojawiania się kompleksów, zaniżonej samooceny czy unikania kontaktów z ludźmi. W kwestii trawienia nie można pominąć również faktu, że siedzący tryb życia utrudnia perystaltykę. Spowolniona praca jelit może mieć rezultat w postaci zaparć (a w konsekwencji nawet hemoroidów czy stanów zapalnych jelit) i problemów z wypróżnianiem.

Z troski o kręgosłup

Drugim ważnym układem, który jest przeciążany przez osoby praktykujące siedzący tryb życia jest system kostno-szkieletowy. Co oczywiste, w pierwszej kolejności cierpi kręgosłup, a w szczególności jego odcinek lędźwiowy. Ból w lędźwiach może przenosić się także na inne partie kręgosłupa oraz powodować inne dolegliwości, np. drętwienie nóg lub dokuczliwe kłucie promieniujące do jednej z kończyn. Równie kłopotliwe na dłuższą metę mogą okazać się żylaki, będące efektem słabej cyrkulacji krwi w układzie żylnym.

Ruch jest warunkiem koniecznym właściwej pracy pompy mięśniowo-zastawkowej. Kiedy jest go za mało, krew może zalegać w żyłach powodując osłabienie i rozszerzenie tych naczyń krwionośnych. Wróćmy jednak do układu kostnego. W konsekwencji siedzenia przez wiele godzin mogą pojawić się też deformacje, m.in. skolioza, odstające łopatki. Dochodzi do tego także osłabienie struktur kostnych – osteoporoza, odwapnienie, spadek elastyczności stawów i ich zwyrodnienia. 

Siedzący tryb życia – w zdrowym ciele zdrowy duch

Wielogodzinne sesje z laptopem czy telefonem w ręku mogą powodować pogorszenie się jakości wzroku. Coraz więcej osób, w tym także młodych, deklaruje kłopoty z widocznością na długim dystansie. Jest to pokłosiem tego, że przez wiele godzin ich wzrok był „trenowany” do skupiania się na detalach znajdujących się w niewielkiej odległości. Konsekwencje siedzącego trybu życia mogą mieć też swój wymiar mentalny. Bierny wypoczynek sprzyja pojawieniu się apatii, zniechęcenia, a nawet alienacji.

Dość powiedzieć, że wyznawcy siedzącego trybu życia skazują się mniejszy poziom endorfin, które w zgodnej opinii ekspertów wywołują zadowolenie, euforię. Wydzielanie endorfin aktywuje wiele czynników. Jednym z nich jest właśnie aktywność fizyczna. Dodajmy jeszcze, że wysiłek sprzyja także zwiększeniu odporności organizmu na różnego rodzaju infekcje. Ma to szczególne znacznie w okresach wzmożonej zachorowalności.

Osoby prowadzące siedzący tryb życia wchodzą w pewnego rodzaju błędne koło. Brak aktywności prowadzi do powstania doraźnych dolegliwości, które zachęcają do pozostania w domu i spędzania czasu na kanapie. Taka postawa praktykowana przez dłuższy czas może prowadzić do poważnych konsekwencji w postaci zagrożenia zdrowia, a nawet życia.

ZAPYTAJFARMACEUTĘ

Odpowiemy na pytania i wątpliwości

(+48) 85 744 55 97pon-pt 07:00-16:00 sklep@cefarm24.pl